Reklama

Słoneczna pułapka. Upał groźny też dla oddychania

Polityka Zdrowotna
09/08/2026 11:30

Wraz z napływem gorących mas powietrza nad Polskę i wzrostem temperatur sięgającym 40°C, IMGW oraz urzędy miast ostrzegają przed rosnącym stężeniem ozonu przy powierzchni Ziemi. Jak wyjaśnia prof. Janusz Krzyścin z Zakładu Fizyki Atmosfery IGF PAN, proces tworzenia się tego gazu w przyziemnej warstwie atmosfery jest bezpośrednio napędzany przez intensywne promieniowanie słoneczne oraz wysoką temperaturę.

Ozon to trójatomowa cząsteczka tlenu o silnych właściwościach utleniających. Ze względu na łatwość, z jaką odłącza się od niej trzeci atom, gaz ten jest wysoce reaktywny i stanowi realne zagrożenie dla ludzkiego organizmu – wdychanie go podrażnia drogi oddechowe oraz błony śluzowe.

Chemia miasta i lasu, czyli skąd się bierze ozon przy gruncie

Powstawanie ozonu przyziemnego (występującego od powierzchni gruntu do wysokości około 50 metrów) to złożony proces fizykochemiczny, zależny od lokalnego środowiska:

  • Obszary leśne (np. lasy iglaste): Drzewa pod wpływem ciepła emitują większe ilości substancji zapachowych (terpenów), które aktywnie sprzyjają produkcji ozonu.

    Reklama
  • Arterie miejskie: Ruch samochodowy generuje wysokie stężenia tlenków azotu. Ich nadmiar prowadzi do redukcji cząsteczek ozonu, przez co przy ruchliwych ulicach jego stężenie bywa niższe niż w pozostałych częściach miast.

Ozon jest tzw. zanieczyszczeniem wtórnym – nie jest emitowany bezpośrednio ze źródeł, lecz powstaje w wyniku skomplikowanych reakcji. Z tego powodu doraźne przeciwdziałanie jego wysokim stężeniom w czasie fal upałów jest praktycznie niemożliwe.

Dobry ozon z wysoka, zły przy ziemi

Prof. Janusz Krzyścin z Zakładu Fizyki Atmosfery IGF PAN zwraca uwagę na konieczność rozróżniania poszczególnych warstw ozonu:

Reklama
  1. Ozon przyziemny i troposferyczny (do 10 km): Tworzy się przy powierzchni Ziemi pod wpływem bieżącej pogody i jest szkodliwy dla zdrowia.

  2. Ozon stratosferyczny (warstwa ozonowa): Znajduje się znacznie wyżej i stanowi tarczę chroniącą biosferę przed szkodliwym promieniowaniem ultrafioletowym (UV).

Fale upałów nie mają wpływu na ozon w stratosferze, jednak obecne pomiary satelitarne wskazują, że całkowita grubość tej ochronnej warstwy jest obecnie o około 10% niższa niż zazwyczaj latem. Oznacza to silniejsze promieniowanie UV docierające do Ziemi, co przy przebywaniu na zewnątrz dłużej niż kilkanaście minut wymaga bezwzględnego stosowania kremów z filtrem.

Reklama

Zmiany klimatu a częstszy smog fotochemiczny

Wraz z postępującą zmianą klimatu stężenia ozonu przyziemnego będą rosnąć. Głównym czynnikiem nie jest jednak sam globalny wzrost średniej temperatury, lecz zmiana cyrkulacji atmosferycznej. Częstsze napływy gorących mas powietrza z południa Europy będą bezpośrednio przekładać się na regularne występowanie wysokich koncentracji tego gazu.

Mit dziury ozonowej nad Polską

Ekspert odnosi się również do najczęstszego mitu dotyczącego atmosfery. Nad Polską nigdy nie było i nie ma dziury ozonowej.

Zjawisko to występuje wyłącznie nad Antarktydą podczas tamtejszej wiosny, kiedy ubytek ozonu sięga nawet 45%. W średnich szerokościach geograficznych, w tym nad Polską, obserwuje się jedynie spadek grubości warstwy ozonowej (o około 5% od lat 60. XX wieku). Jest to ubytek, a nie dziura – co nie zmienia faktu, że ochrona skóry przed promieniowaniem UV pozostaje kluczowa dla zdrowia.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: PAP Aktualizacja: 09/08/2026 11:30
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości
Morty Proxy This is a proxified and sanitized view of the page, visit original site.